Jakoś tak mam, że jak coś robię to staram się to wykorzystać jak się tylko da… Przykładowo spędziłem dziś kilka minut na napisanie kolejnej wiadomości do jednego z moich autoresponderów. Mógłbym teraz zapomnieć o tym zostawiając to w spokoju. Ja jednak tego nie zrobiłem, skoro już coś napisałem, znaczy tylko tyle, że mam fragment tekstu, który mogę gdzieś wykorzystać
Skoro tekst, to można go nazwać artykułem, wrzuciłem go do artelis.pl (jak mam krótsze newslettery wrzucam je do katalogów presell page). Skoro te kilka minut spędzone na napisaniu tego tekstu może na mnie pracować na autoresponderze, może równie dobrze na mnie pracować jako artykuł do przedruku.
Zanim jednak wkleiłem tekst do Artelisa, wprowadziłem weń małe wielkie zmiany… które w przypadku newslettera nie miały wielkiego znaczenia, tu jednak mają bardzo duże. Czytaj Dalej »