Pokłady złota…

Data: 23.05.2007 | Autor: Marcin Godlewski | (1) Komentarz

Oglądałem właśnie jakiś program w telewizji, pokazywali tam kopalnie złota gdzieś na Filipinach. Było to jakieś takie wzgórze pełne prowizorycznych zabudowań.

Ludzie w tej osadzie budzili się każdego ranka by iść do pracy z nadzieją by to właśnie dziś natrafić na żyłę złota…

Od czasu do czasu, komuś się udawało coś bardziej wartościowego znaleźć. Wtedy najczęściej dla tego szczęśliwca, kończyło się na oddawaniu długów i kupieniu kilku drobiazgów do domu.

Fascynaci niezależności finansowej (modny ostatnio termin za sprawą Roberta Kyiosakiego), zapewne powiedzieliby, że człowiek ten stał się niewolnikiem w wyścigu szczurów… pracuje, pracuje i nie wie jak się z tego uwolnić. Pewnie mają rację.

Porównałem sobie tą sytuację do działania w programach partnerskich. Tu też przecież wstaję rano coś tam sobie skubię, robię strony www – po to, by wpadło kilka złotych.

Od czasu do czasu wpada kilka złotych… i co teraz?

Teraz cokolwiek bym z pieniędzmi nie zrobił tak czy inaczej jestem w lepszej sytuacji od tego Filipińczyka!

Mogę za te pieniądze kupić sobie coś do domu, mogę zainwestować w kolejną stronę www, mogę wrzucić w fundusze inwestycyjne, mogę spłacić długi – mogę z nimi zrobić cokolwiek, tak jak ten Filipińczyk.

Ja jednak w tej sytuacji mam coś więcej niż on.

Moje narzędzie zarabiania, które zrobiłem pewnego ranka nadal działa. Nie muszę codziennie wstawać i szukać nowej żyły… a to za sprawą tego, że poprzednie pokłady (strony www, które zrobiłem wcześniej) nadal działają, przynosząc kolejne porcje złota.

Wystarczy więcej takich porcyjek, by sobie raz na jakiś czas przysiąść i odpoczywać…

Niby proste… a coś nie zawsze ludziom wychodzi – zapominają o prostej zasadzie:

Jeśli dziś nie zrobisz tego co masz od jakiegoś czasu w planach, jutro nie zobaczysz żadnych efektów.

Czy takie trudne to pojąć?


Jeden komentarz dla “Pokłady złota…”

  1. Marcin Godlewski napisał:

    „Fascynaci niezależności finansowej (modny ostatnio termin za sprawą Roberta Kyiosakiego” – ladnie to okresliles Tomku.
    Docenmy to jakim niesamowitym fenomenem sa nasze strony, nie tylko mozemy przez nie zarabiac, ale rowniez przez nie mamy mozliwosc wyrazic swoje mysli, pragnienia, prowadzic swoiste pamietniki czy poradniki (bez wiekszych nakladow pieniedzy i sily). TO JEST FENOMEN !!!!

Zostaw Komentarz


Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są:

© 2005 - 2017 ProPartner.pl